Sport1.pl / Siatkówka »

Mitja Gasparini: rozważę wszystkie propozycje

Źródło: sport1.pl, 04-04-2011
20110404183708556292-1.jpg Był bardzo cichym transferem, który w przeciągu całego sezonu udowodnił, że stać go na wiele i nie raz wyciągał zespół z opresji. Czy młody atakujący - Mitja Gasparini faktycznie odejdzie do Maceraty czy może zostanie w Jastrzębskim Węglu?

- Dobry rezultat meczu jest efektem wzrostu energii po Final Four?

- Po turnieju na pewno jesteśmy bardziej pewni siebie, ale energia jest taka sama. W ostatnim tygodniu dobrze przygotowywaliśmy się do tego spotkania, bo wszyscy chcieli mieć go już za sobą i zakończyć sezon.

- Więc w trzecim secie, którego przegraliście, za szybko się rozluźniliście?

- Faktycznie trochę się zdekoncentrowaliśmy. Początek tej partii zaczęliśmy równie dobrze jak poprzednie, ale później Wieluń z powrotem zaczął podbijać większość piłek i rozstrzygać akcje na swoją korzyść. Przez swoje błędy pozwoliliśmy im wrócić do gry i rozwinąć skrzydła. Co prawda w końcówce udało nam się wyrównać wynik, ale grając na przewagę ciężko jest utrzymać równy poziom. Dlatego przegraliśmy.

- Przychodząc do Jastrzębia nikt nie spodziewał się, że będziesz tak udanym transferem. Pokazałeś wszystko, co potrafisz?

- Na pewno nie. Stać mnie na dużo, dużo więcej, co jednak nie oznacza, że nie jestem z siebie zadowolony. Uważam, że przez wszystkie mecze i każde momenty, w których byłem na boisku udowodniłem, że jestem wartościowym graczem. Pokazałem, że potrafię grać w siatkówkę.

- Często byłeś jedynym jasnym punktem w drużynie, która miewała różne okresy. No i właśnie, co było powodem falowanej gry Jastrzębskiego Węgla w przeciągu całego sezonu?

- Ciężko powiedzieć. Początek sezonu w naszym wykonaniu był wręcz straszny, nic nam nie wychodziło, ale też coś nie tak było w naszym podejściem, nie mieliśmy chyba odpowiednich aspiracji do wygrywania. Później zdawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, jednak wcześniejsze porażki utrudniały nam drogę i wciąż przegrywaliśmy mecze. Dopiero na końcu zaczęliśmy się lepiej prezentować, na boisko wychodziliśmy pewni siebie i z odpowiednią motywacją. Mogliśmy wygrywać.

- A może to był powód początkowych problemów z trenerem, a potem jego nagła zmiana?

- Wiesz, to nie było tak, że mieliśmy z nim jakieś problemy, ale raczej nie byliśmy dobrze przygotowani taktycznie – tak ja to widzę. To sprawiało, że nie było w nas również odpowiedniego ducha walki. Wszystkie czynniki skumulowały się do tego stopnia, że potrzebna była zmiana trenera. Tak też się stało i byliśmy z tego powodu zadowoleni.

- Nie bez powodu mówią, że do tej samej rzeki nie wchodzi się dwa razy... Z nowym trenerem wywalczyliście Final Four. Niestety dużo ludzi twierdzi, że wasz udział w turnieju był niesprawiedliwy.

- Przecież to czysta głupota! Naprawdę nie wiem, na jakiej podstawie takie opinie są wydawane. Myślę, że gdyby ci ludzie byli z nami we Włoszech i widzieli, jak solidnie pracujemy, przekonaliby się, że zasłużyliśmy na udział w Final Four. Bo tak właśnie było.

- I raz jeszcze gratulacje za wysokie czwarte miejsce. A jak wyglądają Twoje plany na przyszłość? Wiem, że dostałeś ofertę grania w Maceracie.

- A ja wiem, że po sezonie, więc od jutra, zacznę rozważać wszystkie otrzymane propozycje. (śmiech)

- W takim razie, jeśli mielibyśmy nie zobaczyć Cię w Jastrzębskim Węglu za rok, jak będziesz wspominać czas spędzony tutaj?

- Na pewno bardzo pozytywnie. Czułem się tutaj bardzo dobrze – nie tylko w klubie, ale generalnie w Polsce, moja rodzina również. I jeśli ktoś będzie chciał mnie tu zatrzymać (śmiech), na pewno nad tym pomyślę, bo byłoby świetnie.

rozmawiała: Martyna Wantulok




źródło

źródło artykułu: http://www.sport1.pl/Mitja-Gasparini-rozwaze-wszystkie-propozycje/a101754
Mitja Gasparini: rozważę wszystkie propozycje - opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Masz swoje zdanie?
Przedstaw je!

Dodawanie opinii jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników!