Informacje na temat
buggykitingu:
Buggykiting polega na „żeglowaniu
po lądzie lub piachu” przy pomocy wózka „buggy” i latawców pełniących
rolę żagla. Tak właśnie jest zakwalifikowany przez międzynarodową organizację
FISLY (International Federation of Sand and Land Yachting), jako klasa VIII.
Klasy I-VII stanowią klasyczne jachty lądowe.
Pierwsze wzmianki o użyciu latawca
jako siły pociągowej pochodzą z XIII wieku z Chin. W 1826 roku angielski
nauczyciel i wynalazca George Pocock podjął próbę napędzania dyliżansu przy
pomocy latawców. Udało mu się przejechać odległość 182 km z Bristolu do
Marlborough z prędkością 32 km/h. Latawce, których użył były zbliżone budową do
obecnie używanych latawców trakcyjnych. W 1990 roku Peter Lynn opracował wózek
do buggykitingu w formie jaką znamy obecnie. To wydarzenie uważane jest za
początek tego sportu.
Sport ten dostarcza
niezapomnianych wrażeń, dawkę adrenaliny (rekordy powyżej 100 km/h) i
poczucie bezpieczeństwa (latawiec zawsze można puścić i przerwać jazdę).
Jest to jedna z niewielu możliwości podróżowania przy pomocy sił natury. Na
świecie organizowane są rajdy np. słynny Transat Des Sables w Mauretanii
(Sahara)
Do uprawiania buggykitingu potrzebny jest wózek buggy i latawce. Odpowiedni sprzęt dobieramy w zależności od stopnia zaawansowania i celu, jaki chce się osiągnąć. Prostszy i bezpieczny dla osób początkujących lub profesjonalny, wymagający większych umiejętności, dla ludzi chcących się ścigać na regatach.
Buggykiting na największej plaży Europy
Tegoroczne, idealne warunki atmosferyczne pozwoliły na doszkolenie technik jazdy, nauczenie się nowych tricków przez zaawansowanych pilotów oraz na bardzo szybkie postępy w nauce przez nowych uczestników. Temperatura powietrza w ciągu dnia dochodziła do 35 stopni, a siła wiatru wahała się pomiędzy 3 a 7 stopni w skali Beauforta. Należy dodać, iż plaża Romo jest plażą odpływową, czyli podczas tygodniowego pobytu na wyspie zawsze można było zaobserwować przypływ zalewający teren, po którym jeżdżą buggy i jachty lądowe. W tym roku przez siedem dni plaża była idealnie wysuszona, co spowodowało obecność wielu międzynarodowych załóg trenujących do Mistrzostw Europy w buggykitingu, które odbędą się we wrześniu w niemieckiej miejscowości Sankt Peter Ording.
Ten widok
zapierał dech w piersiach. Wyobraźcie sobie pięć buggy na kołach „bigfoot”,
każdy z nich napędzany latawcem o wielkości 10-12 metrów, jadących w odległości
pół metra od siebie, jeden za drugim, przy prędkości dochodzącej do
100km/h!
Tak wyglądają
przygotowania do regat. Zawodnicy oswajają się z prędkością, jazdą „koło w koło”
i pilotowaniem latawca w grupie kilku buggy – powiedział
Max Makowski z Buggykiting.pl
Wyjazdy na
duńską wyspę Romo połączone z uprawianiem buggykitingu to idealny sposób na
spędzenie nietypowego urlopu z dozowaną samodzielnie dawką adrenaliny. To także
połączenie niezwykle aktywnego wypoczynku z poznaniem sportu, który w krajach
Europy Zachodniej uprawiany jest przez całe rodziny.
Film będący
podsumowaniem tych niesamowitych, siedmiu dni można zobaczyć pod adresem:
http://www.youtube.com/watch?v=sC4_423EDOE
Max
Makowski
Masz swoje zdanie?
Przedstaw je!
