Richard Green i Greame Storm prowadza po pierwszej rundzie turnieju Alstom Open de France. Obydwaj ukończyli pierwszy etap rozgrywek z sumą 65 uderzeń i przewagą jednego strzału nad Georgem Coetzeem, Duńczykiem Thorbjorn Olesenem i Anglikiem Jamesem Morissonem.
Australijczyk Green w tym sezonie radzi sobie bardzo dobrze. Już 10 razy uplasował się w top 10. Green zanotował wczoraj siedem birdie. Pierwszy i jedyny błąd popełnił na siedemnastce. Anglik Storm natomiast zagrał rundę bez żadnego bogeya. „Sześć uderzeń poniżej par to dla mnie bardzo dobry wynik i jestem zadowolony z pozycji, którą zajmuje” , powiedział Green. „Daje mi to dużo pewności na resztę tygodnia”, dodał.
Greame Storm triumfował już na tych zawodach w 2007 roku. „Zawsze pojawia się presja, kiedy grasz w takich zawodach, ponieważ ludzie mówią: Wygrałeś na jednym z trudniejszych pól w Europie, tak więc prawdopodobnie dobrze gra ci się na takim polu i tym razem może być podobnie jak wcześniej”, stwierdził.
George Coetzee był aż do 14. dołka na -7 i zapowiadało się, że to on będzie triumfował po pierwszej rundzie, jednak na dołku nr 15 i 17 zagrał bogeya. Coetzee w zeszłym tygodniu na BMW International Open był trzeci, wielu więc liczy, iż tym razem osiągnie sukces . „To, że w zeszłym tygodniu skończyłem na trzecim miejscu wywarło na mnie pewną presję. W końcu udało mi się zabezpieczyć kartę do gry w European Tour, a to cel każdego golfisty, którzy przechodzi przez Qualiffyijng School”.
Olesen znajduje się na 56 pozycji w rankingu European Tour. Wynik -6 uzyskał dzięki dwóm birdie, które uzyskał na ostatnich dołkach wczorajszej rundy. Tymczasem Morrisom miał w sumie sześc birdie i jednego bogeya.
Na kolejnej pozycji z sumą 68 uderzeń znajdują się miedzy innymi Matteo Manassero, Jeppe Huldahl, Thongchai Jaidee oraz Matthew Nixon
Masz swoje zdanie?
Przedstaw je!
